czwartek, 26 stycznia 2012

mysz w szafie

...

Mój kot nigdy się nie myli!
Tym razem ta paskudnica polna, schowała się w szafie ze słodyczami.
W SZAFIE W KTÓREJ ZAWSZE CHOWAŁYŚMY PRZED TATĄ CUKIERKI! :-(
Wyobrażcie sobie zdziwienie, jakie widniało na mojej twarzy, po tym jak wyjełam poprzegryzane pudełko z delicjami... jebaka obgryzła całą czekoladę, gardząc tym co najlepsze - galaretką.
Miała do wyboru podróbkę delicji, 2 tabliczki czekolady, ptasie mleczko i morele. NO ALE OCZYWIŚCIE  MUSIAŁA WYBRAĆ TO CO NAJLEPSZE!
mam nadzieję, wredna suczo, że niedługo wylądujesz na dnie żołądka mojego kociątka!
TWOJE DNI SĄ JUŻ POLICZONE!

Wrzuciłam kota do słodyczowej przechowalni, dając mu czas na złapanie tropu. Niestety NIC z tego...prawdopodobnie mysza uciekła albo faktycznie została już wydalona jakiś czas temu (na co pocichutku liczę :-D)

Chcąc wyjąć mojego walecznego Miłosza z szafy, gdzie czatował na ofiarę, musiałam przytszasnąć sobie palce...zlecieć z krzesła i zwijać się w bólu i załości na kuchennej podłodze.
TAK TO SPISEK. Nawet jeśli tej wiedzmy nie ma wśród nas ciałem, to jej podłe duszycko uprzykrza mi życie!

Podczas kolędy na której ksiądz odprawiał standardowe modlitwy, postanowiłam wtrącić swoje 2 zdania do formułki "Niech Bóg błogosławi wszystkich mieszkańców tego domu... - PRÓCZ MYSZY!-... na wieki wieki wieków AMEN"
Oczy mojej mamy wyglądały jak 5 zł, ale pan duchowny naszczęście niczego nie skomentował >:-D!


I tak oto mija mi kolejny dzień, potykam się o porozrzucane ubrania, łapie myszy i obczajałam kolejne denne seriale na polskich stacjach... iitv wróc ! 

peliska

wtorek, 24 stycznia 2012

to już rok! A i ACTA, WON MNIE STĄD!


to po pierwsze.
po drugie - tak żyję! LEDWO, ale jakoś się trzymam, dlatego niebawem usiąde do bloga i zacznę relacjonować moje życie na bierząco!


24.01 :-)  to już rok! Dziękuję Ci, że zawsze przy mnie jesteś i mnie wspierasz, pomimo mojego ciężkiego charakteru, że nie zniechęcasz się gdy krzyczę i uważam, że to ja mam ZAWSZE  rację, że nie odwracasz się ode mnie kiedy proszę Cię o pomoc!
Że mogę Cie przytulić i czuć się bezpiecznie każdego dnia.
DZIĘKUJĘ CI ŻYRAFKO!!
Z okazji rocznicy, postanowiłam zrobić Domkosiowi mały prezencik, w postaci zebrania rysunków wykonanych przez faaaajnych ludzisków, których prace łuwilbiam! Niestety większość osób nie wyrobiła się z rysowaniem ze względu na czas ograniczony przez naukę, no ale licze na Was next time 8-D!!
Każdy wykonał naszą dwójkę, w swoim stylu, zarówno scena jak i technika była dowolna :-) Niektórzy zdecydowali się przedstawic nas jako lisy czy żyrafki, inni natomiast pozostali wierni wersji oryginalnej :-D
Niestety nie udało mi się jeszcze zeskanować wszystkich prac, ale niebawiem je dokleje :-) 
Dziękuję raz jeszcze za Waszą pomoc i zaangażowanie w projekt :-D. Poniżej rysunki i autorzy prac

alexis
 ao
bura
 
 kasia b
 kiava
 limoli
 megan
 netsah
 serasek
 shini
 stefan
  Qnik
shiru

Ja natomiast dostałam kalendarz z naszymy sw33t fociami i ważnymi momentami, które wydarzyły się podczas tego roku :-D + piękną różę, którą zmartretowałam do tego stopnia, że rozsypała się podczas powrotu do domu :-{


Zahaczyliśmy również na przepyszniuniusienienią pizzę oraz kuuubek gorącej czekolady, który umilał nam czekanie na autobus (uciekł nam aż 3 razy...) ale ta bita śmietana była tego warta :-D!


KOCHAM CIĘ! 
No i Was też, moje lisie wypierdzioszki!
Niebawem zdam tu relację z sesji + powrzucam projekty.

SZYKUJĄ SIĘ OWOCNE FERIE!



sobota, 31 grudnia 2011

podsumowanie anie nie nie

hoł hoł hoł!
Tak tak, mikołaj z nadwagą ma zapłon.
WYBACZCIE!
SPÓŻNIONE WSZYSTKIEGO NAJ...KLIK KLIK KLIK! nie będę się zbędnie rozpisywać, bo wszystko zostałe zawarte w linku powyżej ;-).

Kochani, z okazji nadchodzącego roku 2012, blablablablablaaablabla i bla bla oraz blaaabla, mam nadzieję, że narysujmiliska.pl nie przestanie istnieć po tej zapowiadanej  przez spitych ruskich emerytów - APOKALIPSIE!
AKOKALIPSIE
APOKALISPSIE?
APOPALIPSIE!
końcu świata. no!

2011 był dla mnie rokiem bardzo burzliwym, począwszy od
zmian nawyków żywieniowych, chłopaka, grzywki, zrzucenia 11 kg... 2 miesięcy niewychodzenia z psem (chwała tacie!)
i wzorowych ocen!

MAM NADZIEJĘ, że NADCHODZĄCY rok przyniesie mi stypendium >:C
z ogólnych założeń mam:
nie spóżniać się... (więcej niż tydzień)
nie spierdzielić akcji 'żyje bez maka i kejefsiaka'
zacząć regularniej wychodzić z psem (tya...)
systematycznie rysować >:-C (ogarnąć w końcu propocje...tralala)
ładniej się ubierać (HOHOHO)
być grzeczna i uczynna (jak co roku)
pokazać panu R.S PO ASP ŻE SSIE !  8-C czyli innymi słowy w końcu dostać 5 z malarstwa.
pogodzić się z tym, że na 2semestrze będzie modelowanie 3D... łzy już zbierają się w kąciku oczu mych EH! PRYCH


dobrze teraz mały bilansik poświąteczny - schudłam JEAAA!
Ale spoko, dzisiejszej nocki sobie odbije :-|.
NIE MAM CO CIESZYC RYJA BO, REALITY HITS YOU HARD BRO.

Dobra słowne podsumowanie ju było, czas na zbieranine ostatnich prac :-)
płaczccie i kwiczccie ze śmiechu! Albowiem kolejna taka aktualizacja będzie miała miejsce dopiero w roku 2012!








niedziela, 11 grudnia 2011

nie ma takiego nie pisania!

OJ TAM OJ TAM!
Wybaczcie że pare dni miałam zblokowanego bloga >:-C
Zrobiłam to naumyślnie w celu wnerwu na mamę, która to ot tak sobie mnie wygooglowała i zaczeła STALKOWAĆ (HAHA teraz mamo wygooglaj to słowo i zapamiętaj sobie jego definicję).
WULGARYZMÓW używam zgodnie z ich zastosowaniem, TATA kupił nam słownik do domu kiedy byłam w piątej klasie podstawówki!
WIĘC HELOŁ? :-D
W ramach kształcenia narodu POLSKIEGO, będę teraz do każdego wulga przytaczać PWN'owski opis zamieszczony w małym zółtym 240 stronnicowym pizdryku, autorstwa pana Macieja Grochowskiego.
Co u mnie?
A DOBRZE!
Choruje,WKOŃCU!
AHHH odpoczne sobie JEDEN DZIEŃ. W sumie niecały bo na 17.45 wybieram sie do Pana P.K na dodatkowe wykłady... hołhołohoł dajrek markieting!
Po (miejmy nadzieję) udanej prezentacji, zaprezentuje na stronce to co kryło się w wielkiej bąbelkowej kopercie ;-)).


Poniżej zarzucam nowe pierdy z kompa autorstwa mego eheoheoiehihfhjfsdfsdlkfjdskljf + jedną flashową zagwostkę którą to stworzyłam po zajęciach u pana JA.no no wczyka.
Dzwięki oczywiście dograłam sama. AH TEN MÓJ MUZYCZNY TALENT MNIE PRZYTŁACZA.
KLIKNIJ MNIE OH!!
Przygotujcie się na więcej!!
Tymczasem zbieram się do innyc WIT'owskich robót... oh losie.


KURZA FAK, najgorsze jest to, ze do piątku muszę sobie wybrać mój ulubiony obraz....
i po świętach przynieść jego kopie......
...


patologio!


 indianina mi poczeba!

w moich wybajerzonych zakolanówkach!

gościnnie Miłoszek <3
FOTO Z MOJEGO HATECE. (Henry Teofyl Czupurek)
kurde jara mnie mój nowy telefon.


annka, krystek, maciej, mateusz no co ja pacze no!

środa, 23 listopada 2011

kobieta z cycami

Wystarczy jeden klik żeby stworzyć zdjęcie na 'cover of a magazine'
Dzisiejsza nota będzie poświecona jak sie domyslacie tematyce foto.
Dla odmiany nie o Ali, a Ance 'SHIRU' , którą to Bozia niewątpliwie hojnie obdarzyła zarówno z przodu jak i z tyłu.

Ciężko jest oderwać wzrok od okazałych piersi koleżanki Tundak, nooo ale zróbmy to by choć CHWILUNIE poświęcić na obejrzenie zdjęć jej autorstwa :-)


Modeluje najlepszy pieś na świecie  - niezastąpiony Mushi Yamamoto Kacprzak! Miłosz kastrat,
A i ja. Lisia popłuczyna!

Miłosz - kastrat mordulec

Witek Jogurcik - edycja helołinowa

Z portkami ojca 

kiwanko! 

Rozkoszny nosek!


Ah pozwole sobie jeszcze na umieszczenie 'zjeb fot' które to Shiru cykneła nam podczas zajęć z multimediów hohoho

 z workiem ziemniaków...
lol domkoś jest kotem i robi 'hygyhgyghyghyghgyg'

dzoana krupa i jej fagasiątko OH!


***

ciach ciach ciach, krótka aktualka z życia!
MAM 3 nowe pary spodni JEZUSICZKIKOCHANE!
TERAZ WIDAĆ, ŻE MAM ŁYDY! (podobno niezłe huhuhuh)

Żegnajcie leginsy, mamusine portki i resztki po bracie!
Zakupy z mamą okazały się być UDANE, graniczyło to jednak z cudem, znając jej podejście do 'modnego ubioru'
Kurde, nie moja wina, że wole wskoczyć w jej stare odpałowe ciuchy, narzucić na siebie peleryne siostry emerytki i popylać po domu w bokserkach brata...

Jako najmłodszy członek rodziny, mam do tego pełne prawo!
Dobra, podziele się jeszcze jakimś sweet fociami z pamiętnego dnia 21 listp, kiedy to połowa grupy GD302 gapiła się na mój tyłek. WY ŁOBUZY!

/kurde, jednak te gaciory sporo dają, hrhrhrh

I tak oto notka ma dobiega końca... kosztem zajęć z grafiki warsztatowej... oj! TRZA CZASEM POGRZESZYĆ, dziś moje 4ry litery miały zachcianke, pogrzania się troche dłużej w domowym zaciszu.

Bywajcie !

Wasz Witek

środa, 9 listopada 2011

matko bosko kochano!





AAAAAAAAAA
P O P RO STU! NIE WYTRZYMIEM!
Srytytytytytyryryryrututut! Panie i Panowie, piesy i piesowie, chłopcy i dziewczęta, ciele i cielęta!
Przed nami...
dłuuuuuuuuugi łykend! OŁ FAK JEA!
w końcu, w pełni będę mogła się poświęcić szkole... EM
nie żeby jakoś 5 dni w tyg mi nie wystarczało,
spoko praca na weekendy, pff pfff?!
Co to dla mnie.
Siedzenie przy fotoszopie do 1szej w nocy?
OJ TAM OJ TAM, inni mają gorzej...


obesrany wicie >:-C
NIE NO LUZ, generalnie AAAAA muszę się po prostu wyszumieć
raskldjaksjldkjlksjdakjdalkjdaklsjdklsjsgdfkjldf
dkfjgldkfjglkdfjglkdjfjgdflkjgdklfjgldkfjglkdjg


dziś mało sensownie,
humor kiepa i w ogóle nie radzę nikomu oddawać się 'sztuce pierdzenia' po pizzy >:-C
grozi utratą węchu, słuchu i wzroku. 


PATOLOGIO!!EH, i znowu się wymksnęło !


Ten blog powinni czytać tylko ludzie posiadający żółte papiery.


Ryje banie ryje! Po całości bez litości!
No dobrze, co by nadać tej notce troszku sensu, czas podzielić się ponownie jakimiś resztkopracami.


takie tam, że niby promujące szkołe...
o dziwo, pani się spodobało i folderek już prawie finiszuje!

No dobrze, przejdzmy teraz do nieco ambitniejszy (kalecznych) prac
frfrfrfr
dłutowo podłogowe!
miało być tak...
a wyszło jak zawsze.

AUTOPORTRET.
PSYCHODELO MA!

czas na łodbitki *ale mi sie muły wyrobiły jak żem kręciła na prasiu*

hahaha troszku linolełum(liloneum, liłołełum) popłyneło
JEST MOC!

jedno oko, spoko.
DRUGIE zjadło dłuto.

nie no to juz jest smutne.


Efekty niezamierzone, aczkolwiek próbne odbitki ucieszyły pana S rrr!


dobrze dobrze, koniec.

OD JUTRA ZNOWU BIORE SIĘ ZA SIEBIE.
seriooooooooooooooooooooooooooooooooooo!

tymczasem borem lasem.
zwijam sie w kłebuszek !



lisek pelisek